Autor: admin dnia August 5, 2009
Łupież Gilberta nie jest groźną chorobą, zazwyczaj po upływie kilku tygodni znika samoistnie, leki i maści przypisane przez lekarza nie wnoszą wiele zmian w przebieg leczenia, jedynie mogą łagodzić uczucie swędzenia i pieczenia, które jest niestety nierozerwalnie związane z chorobą i jest jednym z jej symptomów. Trzeba jednak uważać, żeby nie doprowadzić do rozprzestrzenia i pogorszenia się zmian zapalnych, w związku z tym surowo zabronione jest jakikolwiek drapanie lub nawet dotykanie tych miejsc, mimo, że można odczuwać nieprzyjemne uczucie swądu, które na pewno nie będzie łatwe do opanowania. Warto jednak to zrobić, gdyż jest to właściwie jedyną gwarancją na to, że nie pozostaną na naszej skórze żadne blizny i ślady po przebytej chorobie. Czego jeszcze nie należy, więc robić, aby przyśpieszyć proces gojenia się ran? Na pewno zaleca się rezygnacje z gorących kąpieli i sauny, gdyż ciepła temperatura i woda, może powodować trudności w gojeniu się zmian i wyprysków i na pewno opóźni ten proces, a tego przecież każdy wolałby uniknąć. Dodatkowo zaleca się ograniczenie uprawiania sportu i wysiłku fizycznego, które powoduje przecież pocenie się.
Autor: admin dnia
Co należy robić, aby ograniczyć występowanie łupieżu różowatego Gilberta, a także złagodzić przebieg całej choroby, tak, aby jak najmniej odbiło się to na naszym zdrowiu i nie sprawiało problemów w codziennym życiu? Otóż jest kilka metod, które z pewnością pomogą w walce z tą chorobą. Pierwszą z nich jest unikanie za wszelką cenę drapania i dotykania miejsc dotkniętych chorobą, gdyż wiąże się to rozprzestrzenianiem schorzenia i pozostawiania blizn. Kolejną metodą, która powinna ograniczyć nieprzyjemności związane z występowaniem łupieżu różowatego Gilberta są maseczki i okłady z ogórka. Ma on właściwości łagodzące i znieczulające. Takie właściwości posiadają również płatki owsiane, tymianek, ocet jabłkowy lub soda oczyszczona. Ostatnie z tych produktów mają właściwości złuszczające, jednak bardzo niewielkie, dlatego przynoszą ulgę zakażonej skórze. Zalecane są regularne, krótkie kąpiele z dodatkiem wyżej wymienionych produktów. Dodatkowo pomaga kilkuminutowe, koniecznie krótkie opalanie, jednak tylko w godzinach porannych lub popołudniowych, kiedy nie jesteśmy narażeni na silne promieniowanie słoneczne.
Autor: admin dnia
Leczenie łupieżu różowatego przypomina walkę z wiatrakami, i najczęściej jest to walka przez człowieka przegrana już na starcie. Do tej pory, ponieważ, mimo tylu lat spędzonych na badaniach tej choroby, nie wynaleziono żadnego konkretnego lekarstwa, które by powodowało zanik zmian na skórze, przynajmniej przyśpieszałoby gojenie się ran lub poprawiało stan zdrowia pacjenta. Na szczęście okazuje się, że wcale nie musimy podejmować jakiejkolwiek walki, gdyż łupież różowaty Gilberta znika sam nawet nieleczony już po kilku tygodniach. Nie jest, więc konieczna wizyta u specjalisty, gdyż tak naprawdę nic ona nie zmienia i nie przyśpiesza procesu leczenia. Lekarz dermatolog z pewnością przypisze jakieś maści, które będą miały na celu złagodzenie objawów łupieżu różowatego. Ważną kwestią jest to, że przebycie choroby, tak koduje nasz system immunologiczny, że jesteśmy już dożywotnio odporni na łupież różowaty Gilberta. Oznacza to, że chorobę można przebyć tylko raz w życiu i już później nie trzeba się o to martwić. Chorobą nie da się również zarazić w kontakcie bezpośrednim z chorym, chociaż wiele osób utrzymuje, że to nie prawda.
Autor: admin dnia
Łupież różowaty Gilberta jest schorzeniem, które występuje na ciele człowieka w wyniku osłabienia odporności psych-fizycznej. Ustępuje po około czterech do sześciu tygodni nie powodując żadnych konsekwencji i uszczerbków na zdrowiu. Choroba rozpoczyna się tym, że na ciele powstaje duża różowa plama, która powoli rozprzestrzenia się. Najczęściej plama ta pojawia się w okolicach klatki piersiowej lub pleców. Często nietrafnie mylona jest z grzybicą, gdyż ma takie same symptomy. Później w miarę jak choroba się rozwija plamy pojawiają się również na kończynach dolnych i górnych, pokrywając nieraz już prawie całe ciało. U niektórych osób można nawet zaobserwować zmiany skórne, które pojawiają się na szyi, na szczęście choroba bardzo rzadko rozprzestrzenia się na twarz. Wszystkie nieestetyczne miejsca mogą być, więc zakryte, co nie powoduje u chorego obniżonej pewności siebie, gdyż schorzenia na skórze spowodowane łupieżem Gilberta nie są przyjemne w wyglądzie. Zmiany na skórze mogą powodować intensywne swędzenie i może to prowokować chorego do drapania miejsc pokrytych wysypką, jednak w żadnym wypadku nie można tego robić.
Autor: admin dnia
Jak tak naprawdę wygląda łupież różowaty Gilberta? Jakie są najbardziej charakterystyczne elementy i jak go rozpoznać? Czy należy zgłosić się z tym schorzeniem do lekarza? Łupież różowaty Gilberta charakteryzuje się dużymi plamami, które występują na ciele, powoduje zaczerwienienia, wypryski na skórze, podrażnienia. Może powodować uczucie swądu i najczęściej jeszcze złuszczanie skóry. Występuje w górnych częściach tułowia, ale również na kończynach górnych i dolnych, z przewagą tych pierwszych. Choroba ta dotyka, co około 13 mężczyznę i co 14 kobietę, jest częstą przyczyną wizyt dermatologicznych, najczęściej występująca u młodych ludzi. Schorzenie to ustępuje po około czterech, czasem sześciu tygodniach, zależy od stopnia rozprzestrzenienia się i nasilenia łupieżu różowatego. Po tym okresie schorzenie to całkowicie znika i jeżeli ktoś prawidłowo dbał o higienę, nie musi się martwić o ślady na skórze lub jakiekolwiek pozostałości po przebytej chorobie. W początkowych dniach występowania choroby, osoba zarażona może odczuwać bole głowy, zmęczenie, a także ogólne osłabienie organizmu, w niektórych przypadkach występują nawet stany gorączkowe.
Autor: admin dnia
Mimo, że łupież różowaty nie doczekał się jednoznacznego i oczywistego wyjaśnienia powodów swojego powstawania to przez lata badań opracowano szereg prawdopodobnych powodów występowania tej choroby. Pierwotnie podejrzewano, że łupież różowaty Gilberta jest chorobą wirusową, a także można się zarazić przez bezpośredni kontakt z zakażonym. Jednak najnowsze badania i eksperymenty wykazały, że nie ma żadnego potwierdzenia w tych przypuszczeniach, ani w tym, że choroba jest przenoszona drogą wirusową, ani w tym, że można się zarazić w kontakcie bezpośrednim. W miarę postępowania badań stawiano sobie różne hipotezy, które z czasem próbowano udowodnić. Sugerowano m.in., że łupież różowaty może być przyczyną ugryzień owadów, może być rodzajem wystąpienia przeróżnych rodzajów infekcji roznoszących się przez kontakt z innym zarażonym. Podejrzewano również, że łupież różowaty mogą powodować różne rodzaje grzybicy atakujące skórę człowieka. Obecnie postawiono na tym, że jedyną realnym zagrożeniem, które może powodować łupież lub raczej ułatwiać rozprzestrzenienie się na skórze jest chroniczny stres.
Autor: admin dnia
Łupież różowaty nie jest chorobą cywilizacyjną. Nie przyszedł do nas wraz z epoką cywilizacyjną, rozwojem miast, zanieczyszczeniem, pośpiechem i stresem. Był znany już od wieków i często występował na twarzach naszych przodków. Trzeba zaznaczyć, że schorzenia tego na próżno można szukać na twarzach starszych i bardzo młodych osób. Zazwyczaj jego ofiarami są osoby w wieku młodzieńczym tak około 20 roku życia, chociaż zdarzają się młodsi i starsi, co jest oczywiście wyjątkiem, który potwierdza regułę. Mimo jednak długoletnich badań nad tą przypadłością nie znaleziono dokładnej i oczywistej przyczyny, która powoduje to schorzenie. Jeszcze nawet do nie dawna za przyczynę powstawania łupieżu różowatego uważano wirusy, jednak pogląd ten obalono, uznając, że schorzenie może powodować tak naprawdę wszystko i nikt nie może się od tego uchronić w stu procentach. Zaobserwowano jednak, że powstawaniu choroby sprzyja obniżona odporność organizmu. Obniżoną odporność zaś powodują przebyte choroby nawet tak niegroźne jak przeziębienie, czy grypa. Jednak główną przyczyną jest nadmiar chronicznych stresów i problemów.
Autor: admin dnia
Jeżeli kiedykolwiek na waszej skórze pojawią się zaczerwienienia, a do tego jeszcze w komplecie otrzymacie białe plamki i wykwinty, możecie się spodziewać, że dana przypadłość do łupież różowaty, zwany także popularnie łupieżem Giberta. Należy jednak niezwłocznie udać się do lekarza, który zdiagnozuję chorobę i przypisze odpowiednie maści łagodzące. Nazwa wzięła się od nazwiska francuskiego lekarza Camille Melchiora Giberta, który w 1950 roku opisał tą chorobę i nadał jej nazwę, która przetrwała już tyle lat. Badania nad tym schorzeniem sięgają jak widać wiele lat wstecz, jednak do tej pory nie opracowano leku, który by powodował zahamowanie rozwoju tej choroby lub jej złagodzenie, chociaż wielu lekarzy z pewnością próbowało. Zbytniego napięcia nie wywołuje jednak fakt, że choroba nie stanowi żadnego zagrożenia dla życia lub zdrowia, staninowi jedynie nie estetycznie wyglądający element, jednak różowe plamy znikają po kilku tygodniach nie powodując żadnych śladów, ani blizn, jeżeli tylko podczas przebiegu choroby dbamy o odpowiednią higienę i nie drapiemy uporczywie skóry, bo niestety łupież różowaty powoduje także uczucie swądu.